Organizator : Wilczaq#9140
Pomocnik : Lilianka11#0000
Uczestnicy : Beliar#1700, Hajdula#0000, Jestem_ona#7797, Lilly#1565 10(R), Stokrotka013#0000, Zimneraczki#0000
Goście : Klaudiakala#8596
* PUNKTY ZOSTANĄ PRZYZNANE W PÓŹNIEJSZYM TERMINIE *
![]() |
| Rysunek wykonała Lilly |
Hejka!
Wczoraj w chatce plemiennej odbyło się wydarzenie Podróż Przez Sny. Zacząłem od opowiedzenia krótkiej historyjki o tym, jak spotkałem uroczego kotka. Był on bardzo głodny, więc podzieliłem się z nim jedzeniem. Szybko zostaliśmy przyjaciółmi, a kotek podążając za mną i wpatrując się w blask księżyca wręczył mi pięknego kwiatka. Wyjaśniłem jednak, że budząc się wczoraj nigdzie nie zauważyłem kotka. Zasugerowałem, że prawdopodobnie uciekł do świata snów, a następnie wszyscy zdecydowaliśmy się wyruszyć na magiczną podróż po snach w celu odnalezienia kotka!!
Na 3, 2, 1 wszyscy zamknęliśmy oczy i zasnęliśmy, "budząc" się w Drzewie Snów. Było to miejsce, które łączyło wszystkie sny z naszymi mózgami ( którego moja myszka nie ma ). Z tego powodu byłem w stanie fizycznie doświadczyć tego miejsca, jednak szybko zmieniłem moje zdanie! Poinformowałem również, że na końcu każdego snu znajdują się odłamki szkła, które przeniosą myszki z powrotem do Drzewa Snów. Następnie rozdzieliłem się i poszedłem w inną stronę, a myszki zostały przeniesione do pierwszego snu.
PIERWSZY SEN - GOŁĘBIOZA
Myszki znalazły się w scenerii tajemniczego lasu z pudełkami, na których siedziały gołębie. Wkrótce z prawej strony mapki zszedł ktoś nieznajomy, witając się z marzycielami. Wyjaśnił, że jest słodkim oposem oraz jest smutny, bo coś nastraszyło jego gołąbki i uciekły w głąb lasu. Poprosił marzycieli o pomoc w odnalezieniu ich, na co wszyscy się zgodzili!
Myszki wyruszyły więc w głąb lasu, gdzie zagrały w Gołębiozę. Było to coś w rodzaju Gołębiej Szansy, jednak bardziej surrealistyczne. Zasady były proste - wszystkie myszki zaczynały od pola start, czyli pudełka. Wyznaczona była specjalna kolejka, do której sterowania posłużył mi kod LUA Gołębiej Szansy. Aby się poruszyć wystarczyło rzucić kostką, a gdy myszki trafiały na pole z Maskotką Gołębia to otrzymywały Życzenie, które musiały spełnić. Same Gołębie zdobywało się właśnie za spełnianie niektórych z tych Życzeń. Warto dodać, że nie było w grze żadnej rywalizacji, bo celem było zdobycie łącznie 21 Gołąbków przez wszystkich graczy. Jak chodzi o same Życzenia Maskotki, to niektóre były wprost wyrwane z Gołębiej Szansy oraz cofały graczy na poprzednie pola. Tutaj przykład: Podczas snu spotkałeś chmurkowego gołębia, który zaproponował ci wspólny lot. Coś poszło nie tak i spadłeś 5 pól do tyłu, jednak złapałeś po drodze Gołębia.
Osobą, której udało się spotkać najwięcej Maskotek Gołębia pod rząd była Lilianka11, bo było ich aż 4. Największą ilość Gołębi zdobyła również Lila, ratując przez to 5 gołąbków. Gdy myszki zdobyły wszystkie 21 Gołąbków, wróciliśmy się na mapkę lasu z pudełkami. Wtedy opos wspomniał, że zapomniał o jednym Gołąbku, jednak chwilę później przypomniał sobie, że ma go na głowie. Dodał również, że to ciemnozielony kotek z żółtymi oczkami przestraszył oposa oraz gołąbki, przebiegając obok pudełek. Następnie pożegnał się i pokierował nas, aby wrócić w głąb lasu i wskoczyć w odłamki szkła aby opuścić sen.
Następnie myszki pojawiły się w Drzewie Snów, w którym również znalazłem się ja. Wspomniałem o moim śnie, w którym latałem na ogromnym gołębiu, jednak spadłem gdzieś w lesie i obudziłem się. Myszki natomiast opowiedziały mi o swoim śnie z oposem, a następnie wyruszyliśmy do kolejnego snu w poszukiwaniu kotka.
DRUGI SEN - HERBACIANA KŁÓTNIA
Drugi sen przeniósł nas do tajemniczego fioletowego domku. Okazało się nim być miejsce zamieszkania Lilianki, która była wkurzona bo ktoś zjadł jej całą zawartość lodówki. Powoli wszedłem po schodach i przywitałem się z Lilą, która zaprosiła mnie na swoje Herbaciane Przyjęcie. Poprosiłem o herbatkę malinową, jednak wróżka wspomniała, że nie ma ciasta, bo "głupi kotek" wszystko zjadł.
Następnie Lila zaczęła mówić, że najchętniej zamieniłaby go w żabę, żyrandol lub zrobiła z niego zupę. Nie podobało mi się to, że Lilianka wyzywa mojego kotka, więc wywiązała się z Przyjęcia Herbacianego mała kłótnia. Lilianka zadecydowała się jednak z nas zrobić zupę i zamknęła nas w klatce. Okazało się jednak, że w klatce była dziura, dzięki czemu mogliśmy z niej uciec. Obok klatki stała natomiast Lilianka, która zdecydowała się nas oszczędzić pod warunkiem, że pójdziemy z nią do Podziemi w celu znalezienia Magicznego Cukierka.
Udaliśmy się więc do Podziemi, gdzie napotkaliśmy pierwszą blokadę. Mowa o drzwiach, w których znajdowała się gwiazdka. Lilianka wyjaśniła, że każde drzwi są zablokowane zagadkami. Jeśli dobrze odpowiemy na wszystkie wymagane zagadki, to gwiazdka z drzwi zostanie uwolniona, a my będziemy mogli przejść dalej. Pierwsze wejście wymagało od nas odpowiedzi na aż trzy zagadki.
“Jak nazywa się magiczny pyłek, zazwyczaj w kolorze śniegu lub kory drzewa, który dodaje się do napoi i sprawia, że nasze kubki smakowe skaczą z radości?”
Poprawna odpowiedź to "cukier".
“Łuk zatacza na niebie, świetlistym ogonem znacząc swą drogę. Jak nazywamy omen, do którego szeptamy swe życzenia?”
Poprawna odpowiedź to "spadająca gwiazda".
“Puchata niczym chmurka, mieniąca się kolorami nieba. Gdy próbujesz zerwać jej część, przykleja się do twoich łapek. Uważaj jednak by nie wpadła do wody, bo rozpuści się na twoich oczach! Do czego nawiązuje ten opis?”
Poprawna odpowiedź to "wata cukrowa".
Najbardziej wykazała się Lilly, która odpowiadała na wszystkie zagadki w ekspresowym tempie! Gdy odpowiedzieliśmy na wszystkie trzy łamigłówki poprawnie, to drzwi się otworzyły i mogliśmy przejść dalej.
Tym razem przed nami było małe wyzwanie z wykorzystaniem chmurkowych portali. Chwilę poczekaliśmy aż wszystkim uda się przejść przeszkodę i spotkaliśmy się pod następnymi drzwiami. Tym razem do rozwiązania były dwie zagadki.
"Który organ zajmuje się pompowaniem... Krwi...?" Po czym Lila dodała, że nie powinno tu być tej zagadki, jednak odpowiedzią było "serce", a to oznaczało, że nas tak bardzo kocha.
“Przezroczysty, odbijający blask słońca. Dotykając go, chwilowo tracisz czucie w opuszkach palców. Uważaj, żeby zły szaman nie sprawił, że zastygniesz na wieki.. lub do następnej wiosny. O czym mowa?”
Poprawna odpowiedź to "lód".
![]() |
| Na wydarzeniu labirynt był cały w ciemnościach !!! |
Po rozwiązaniu obu zagadek gwiazdka ponownie została uwolniona, a my mogliśmy przejść dalej. Tym razem było już trochę ciężej, bo musieliśmy przejść przez labirynt w ciemnościach. Oprócz chmurkowych portali dodatkowym utrudnieniem były różowe chmury, które potrafiły zabić. Wszyscy spotkaliśmy się przy ostatnich już drzwiach, gdzie czekała na nas ostatnia łamigłówka.
“Płynąca rozkosz o barwie bursztynu. Zazwyczaj słodka, może być słona, w każdej postaci jest przepyszna! O jakiej łakoci mowa?”
Poprawna odpowiedź to "karmel".
Drzwi zostały otwarte, a my mogliśmy w końcu zdobyć Magicznego Cukierka! Lilianka natomiast wspomniała, żebyśmy szybko po niego pobiegli bo zaraz ucieknie. Ja osobiście się zdziwiłem, bo nie wiedziałem, że cukierki mają nogi.
Lila mocno się cieszyła, że nie będzie już głodna. Podziękowała nam za pomoc, jednak rozkazała nam wrócić się do klatki. Stwierdziła, że jej lodówka nadal jest pusta i nie obchodzi ją mój kotek, twierdząc, że sama go znajdzie i wsadzi razem z nami do klatki, a następnie zrobi z nas piękny żyrandol który powiesi w swoim domku.
Okazało się jednak, że klatka magicznie znikła, a zamiast niej pojawiły się odłamki szkła. Obrazy również wyglądały trochę inaczej. Lilianka była bardzo smutna, że nie będzie mogła zrobić żyrandola z biednych myszek :( Chwilę później uciekliśmy przez odłamki szkła i pojawiliśmy się z powrotem w Drzewie Snów. Gdy byliśmy już bezpieczni, zwróciłem uwagę na przerażającą rękę, która wydawała się sięgać po stokrotkę namalowaną między ramami obrazu. Chwilę później przeszliśmy do kolejnego snu.
TRZECI SEN - OPOWIEŚĆ O SNACH
Trzeci sen przeniósł nas do tajemniczego ciemnego lasu, w którego tle był widoczny piękny blask księżyca. Miejsce wydawało mi się być dosyć wyjątkowe i jednocześnie usypiające. Chciało mi się wtedy spać, byłem osłabiony i bolała mnie głowa, więc zaproponowałem zatrzymanie się w tym miejscu aby chwilę odpocząć. Sceneria była wyjątkowo piękna i była to idealna okazja do poopowiadania o naszych różnych snach.
Zacząłem ja. Opowiedziałem o krótkim śnie, którego już praktycznie nie pamiętałem. Nie potrafiłem sobie tego nawet wyobrazić, jednak śniło mi się, że widziałem mojego kotka, który pokazywał mi różne miejsca, tak jakby były one ważne. Pod koniec wpadłem w odłamki szkła i obudziłem się ze snu. Następnie swoje sny opowiedzieli marzyciele. Początkowo zaczęliśmy trochę luźniej, wymyślając krótsze, dosyć śmieszne sny. Możecie zobaczyć kilka z nich niżej.
Z czasem jednak chętne osoby napisały swoje bardziej rozbudowane sny. Niektóre z nich były zmyślone, a niektóre prawdziwe. Osobami które zdecydowały się opowiedzieć te historie były obie Lilianki oraz Stokrotka. Chwilę posiedzieliśmy w scenerii blasku księżyca odpoczywając, a w międzyczasie dziewczyny pisały swoje opowieści. Następnie wysłuchaliśmy co miały do powiedzenia.
Lilianka11:
W śnie trafiłam do magicznego świata, takie trochę post apo, gdzie budynki były pokryte zielenią. Szłam przed siebie, ale nikogo nie widziałam, najwyraźniej apokalipsa zebrała swoje żniwo wśród ludzi. Gdy rozglądałam się między budynkami, nagle znikąd pojawiła się tam Stokrotka. Razem stwierdziłyśmy, że pozwiedzamy ten świat. Na tym etapie nie byłam świadoma, że to sen. Po jakimś czasie zauważyłam tajemniczą postać przyglądającą się nam z oddali. Kiedy próbowałyśmy podejść, wydawało się jakby postać się oddalała, zawsze pozostając od nas w tej samej odległości. Poczułyśmy się sfrustrowane, zaczęłyśmy biec w stronę postaci, jednak nagle ziemia pod naszymi stopami zaczęła się trząść. Postanowiłyśmy wejść do jakiegoś budynku, żeby poszukać schronienia, ale od razu kiedy do niego wyszłyśmy, nasze otoczenie się zmieniło. Przypominało wyglądem jakąś starą drewnianą chatkę, jednak jej wnętrze było ogromne. Wydawało się być spokojnie... ale jednocześnie było niepokojąco cicho. Gdy się obejrzałam, Stokrotki nie było już obok. Zaczęłam się niepokoić, powoli otwierając każde drzwi w pomieszczeniu. Wchodząc do jednego z nich, zobaczyłam blask telewizora stojącego w rogu. Był to telewizor w stylu starych dinozaurów, kanciasty i ciężki. Przez szum udało mi się dosłyszeć głosy postaci z My Little Pony. Uznałam, że to nie ma sensu i wyszłam z pokoju, kierując się do kolejnych drzwi. Zauważyłam, że w każdym pomieszczeniu telewizory robiły się coraz większe, a w każdym z nich leciał odcinek moich ulubionych seriali. Kiedy doszłam do ostatnich drzwi, blask ekranu oślepił mnie. Telewizor rozciągał się na całej ścianie, jednak w przeciwieństwie do reszty, wyświetlał się na nim statyczny obraz. A raczej tak mi się wydawało. Wyświetlona postać obróciła się i zauważyłam, że jest to Stokrotka... Ale bez twarzy. Oblał mnie zimny pot, kiedy spojrzałam na moją ukochaną, ale zamiast jej oczu widziałam pustkę. Nagle coś podpowiedziało mi, żebym się odwróciła. Kiedy to zrobiłam, w przejściu stała znowu ta sama postać, którą widziałam wcześniej, jednak tym razem była zupełnie czarna. Wyciągnęła do mnie rękę i powiedziała "Jestem twoim marzeniem". Zaczęłam się cofać, jednak w momencie kiedy powinnam za plecami poczuć ekran telewizora, zastąpiła go pustka. Potknęłam się, wpadając w nicość. Zaczęłam spadać, jednak nagle opadłam na jakąś powierzchnię. Dotknęłam jej ręka i była mięciutka jak chmurka. Wszystko wokół było białe, oślepiająco białe... Zamknęłam oczy, mając wrażenie, jakby biel miała mi je zaraz wypalić. Usłyszałam wtedy głos Stokrotki, jednak nie wyłapałam jej słów. Ale to nie miało znaczenia... Odetchnęłam ulgą i zrelaksowałam się. Wtedy się obudziłam.
Lilly:
dobra moj sen o wyzwoleniu polski ale tylko pol bo mi sie nie chcialo pisac. jako ze odrzucil mnie wybranek mojego serca, strzelilam sobie w glowe. Cela mialam slabego wiec przezylam, zalozylam hipoteke na dom i wyruszylam na eurotrip. Ogolnie nie wiem wsm to byl sen wiec nie pamietam tak dobrze, ale koniec koncow trafilam do papieza, ktory mnie chyba nie polubil, a za mna siedziala jakas papuga ktora nie lubila i papieza i mnie i sie z nas wysmiewala. No ale papiez mnie lekko zirytowal wiec wyjelam z kieszeni ziemie swiezutka jeszcze z polski, papiez mial to w powazaniu. Jako ze lubie wycieczki gorskie szybko udalam sie na mont blanc, gdzie przeszlam character development. Na tym mont blanc przyleciala do mnie chmura ktora wrocilam do polski, bo pieniadze na eurotrip sie skonczyly i musialam skorzystac z innych srodkow transportu, ogolnie spoko sen, mam wrazenie ze bylo tam cos jeszcze, ale nie chce mi sie juz pisac tak
Stokrotka013:
kojarze ze mialam jakis przygodowy sen. mialam jechac autobusem ze szkoly do domu ale w sumie to autobus mnie zawiozl do miasta i zaczelam eksplorowac te miasto i szukac pracy XDDDDDD poszlam pytac w kauflandzie ale powiedzieli ze tylko po znajomosciach przyjmują</3 i dostalam depresji i poszlam sie szwedac po ulicach i na ulicy byl basen nadmuchany w ktorym sie dzieci bawilyi ja jakims cudem ten basen rozwalilam i zrobilam kurde jakąs powodz XDDD i mnir zaczeli mierzyc oceniajacymi wzrokami wiec probwoalam uciec albo w sumie odplynac ale klapki mnie trollowaly i odplywaly mi erm finalnie je zdobylam super i ucieklam errrm poszlam na przystanek i zaczelam jechac do domu znow przede mna siedziala arlechchino z genshin impact i jakis sebix sebix sie zrejdzowal ze muzyka w radiu byla fuj wiec wstal, walnal piescia w glosnik nad nim i nagle muzyka przestala dzialac???? a kierowca nwm squitowal zatrzymal sie i wyszedl tez chcialam wyjsc bo fuj agresor na pokladzie ALE NIE ZDAZYLAM BO SEBIX WLAZL ZA KIEROWNICE i nwm ziomo jechal i finalnie nwm jechal po górach i z tych gór spadl do jeziora i w momencie kiedy autobus wpadl do jeziora to doslownie zniknal XDDDDD ZDESPAWNIL SIE i ja mialam takie ok super jestem wolna ide piechotą do domy i erm jak wrocilam juz do swiojej wioski rodzinnej to trawa nie byla zielona tylko zolta juz pol roku wwracalam fr a w snie bylo pokazane ze jeden dzien i noc jesczcze przed drozką do mojego domu byl jakis giga kloc ten kloc to byla kopara ale zamiast szufli miala wagon od ciezarowki XD ja w sumie nonchalant przeszlam pod nia i poszlam do domu pieski wymizialam bo sie stesknilam mama na mnie czekala wdrzwiach i confused powiedziala "o jestes' JA MIALAM PRZYGDE ZYCIA
Po odsłuchaniu tych opowieści i odpoczęciu zdecydowaliśmy się wyruszyć dalej w podróż. Niespodziewanie jednak w tle pojawiły się oczy i zaczęły szeptać.
[ Odczuwasz nagły szum.. Coś mruga przed tobą.. W blasku księżyca.. Pod cieniem światła.. Wśród chmur i olśnienia.. Oczy wpatrują się w ciebie.. Zaczynają szeptać.. ]
* Witaj.. witaj.. witaj-.. *
* Czy wiesz.. czy wiesz.. czy wiesz-.. *
* Co to za miejsce.. miejsce.. miejsc-.. *
* Czy pamiętasz.. pamiętasz.. pamiętasz-.. *
Niespodziewanie sceneria zmieniła się w ciemną oraz pojawiła się przerażająca ręka, tym razem trzymająca stokrotkę. Myszki znowu usłyszały tajemnicze głosy.
[ Halucynujesz.. Przypomina Ci się to coś.. Ten koszmar.. Czy to sen.. Czy to rzeczywistość.. Odczuwasz olbrzymi lęk.. Boisz się.. Tracisz kontrolę.. Wszystko co widoczne.. Staje się.. Niewidoczne.. Odłamki szkła pękają w twoich oczach.. Budzisz się.. Gdzieś.. ]
Wtedy zostaliśmy przeniesieni do Drzewa Snów, które okazało się być zepsute. Wszyscy wpadliśmy w panikę, bo oznaczało to, że nie będziemy już mogli śnić i prawdopodobnie nie uda nam się odnaleźć kotka. Dodatkowo koszmarna ręka trzymająca stokrotkę wywołała u nas olbrzymi lęk, przez co ciężej nam się oddychało. Podczas gdy przeżywałem załamanie nagle pojawiła się Lilianka z drugiego snu, która starała się mnie pocieszyć i mówiła, że będzie dobrze. Z początku jednak jej nie uwierzyłem, bo myślałem że przyszła do nas aby zrobić z nas żyrandol. Chwilę później jednak przyszła Onka z pierwszego (?) snu i poparła zdanie Lili. Dziewczyny wspomniały, że nadal mamy kilka Gołębich Szans do poprowadzenia, kilka drzwi do otworzenia oraz kilka miejsc do odwiedzenia, dlatego nie powinienem się poddawać. Zaufałem im, a następnie zasugerowały, żebym odpoczął w bezpieczniejszym miejscu. W oddali można było dostrzec niebieskie światełko nadziei i być może tam zaraza jeszcze nie dotarła. Zanim udaliśmy się w tamtą stronę, Lilianka zauważyła, że obok nas leży książka “Pułapka Mózgu”. Zaczęła czytać jej treść.
“Wśród snów pełnych odłamków szkła, wśród pustki wypełnionej gwiazdami.. Wykreowany jest obraz.. Wyimaginowany świat.. Do którego chcę wracać.. Jednak nie mogę tu wiecznie tkwić.. Nie jestem w stanie znieść tego bólu i lęku.. Ponieważ coś za mną chodzi.. Dosięgają mnie halucynacje.. Coś mnie obserwuje.. Jest to-”
Wtedy wróżka zaczęła przewracać strony i zauważyła, że są one puste. Ja jednak stwierdziłem, że na pewno nie jest to nic ważnego i że powinniśmy odpocząć.. Na tym skończyła się ta historia, a jej kontynuacja ukaże się w Drugim Rozdziale wydarzenia !!
Chciałbym podziękować w szczególności Liliance11, która przygotowała zagadki do drugiego snu oraz odegrała dużą rolę w wydarzeniu, Lilly, która narysowała przepiękny rysunek promocyjny oraz Once, która odegrała niespodziewaną rolę pod koniec wydarzenia. Dziękuję również nielicznemu gronu, które zdecydowało się wziąć udział w wydarzeniu!!! Zachęcam do pisania swoich teorii lub interpretacji wydarzeń/tego co będzie w przyszłości w komentarzach. Tu takie kilka sugestii pytań na które (jeszcze) nie ma odpowiedzi: Co i dlaczego wydarzyło się na końcu wydarzenia? Czym tak właściwie jest koszmarna ręka? Czym może być ciemny las z blaskiem księżyca i dlaczego wydawał mi się znajomy? + symbolika i ukryte znaczenie niektórych rzeczy, które mówiłem.
Wspomnę również, że na przygotowanie wydarzenia miałem tylko 11 dni, więc myślę że jak na tak niewielką ilość czasu poszło mi nawet nieźle. Zachęcam też do wypełnienia ankiety, która jest waszą oceną wydarzenia. Znajdziecie ją tutaj : KLIK Wasze opinie przydadzą mi się do pracy nad Drugim Rozdziałem, gdyż będę wiedział nad czym popracować i co ewentualnie poprawić względem Pierwszego Rozdziału.
Chciałbym również przekazać wam link do dokumentu google, w którym znajduje się cały mój scenariusz do wydarzenia. Jeśli ktoś jest chętny, to może sobie przeanalizować konkretne kwestie dialogowe, które pojawiły się w wydarzeniu klikając w obrazek niżej ! ( przekieruje was do dokumentu )
Do zobaczenia w Drugim Rozdziale wydarzenia Podróż Przez Sny !!
Wilczaq























































