
Impreza urodzinowa zaczęła się standardowo. Był tort, śpiewanie sto lat, prezenty, życzenia, impreza. Ta część przeleciała błyskawicznie, potem zaś przyszła kolej na atrakcje, które wybrał solenizant. Zagraliśmy w grę planszową.Uczestnicy!

Goście: V_iltus, Mrfilipxd, Furbiek, Jacus_sarenk, Diamentowaxx

Pierwsza gra w ogrodzie. W miarę równo szliśmy, jedynie Adrian miał szczęśliwe rzuty i dość szybko doszedł do mety. A to szczęściarz. Może szczęście solenizanta?Druga gra odbyła się w kuchni. Było spore utrudnienie w postaci czerwonego pola, które cofało myszy o 4 kratki. Niezbyt przyjemnie. Gracze podzielili się na dwie grupy - była grupa z przodu i grupa z tył, która walczyła z czerwonymi polami. Ostatecznie wygrał Filip, potem Furbiek i na trzecim miejscu Kana.

W międzyczasie Adrian musiał wyjść i nie doczekał się drugiej atrakcji, którą wybrał czyli wyścig żuczków. Przez mój źle zapisany kod, wszyscy obejrzeli kilka moich "dzieł" zanim znalazłam ten prawidłowy. Niestety mapa jest stara i nie dostosowana do nowej fizyki gry, przez co były spore błędy, ale większość marzycieli śmiała się z lagów i pułapek, które zastawiłam.Ścigały się trzy osoby naraz, a oto składy (pogrubiona czcionka to zwycięzcy)
Nadzieja Furbiek AniuschanKana Smaczne_haribo Mrfilipxd
Mrkapii Caramellix Diamentowaxx
Lekkoduch Mesmera
Asias1 Grzes24
Caramellix Musze_schudnac
Czy to wszystko? Z atrakcji tak. Ale, ale. W czasie imprezy odwiedzili nas szamani plemienni: Adamgalla, Binor i Pancerniki! Co prawda niewiele pisali, lecz sama ich obecność wystarczyła :)
Dziękuję wszystkim za przybycie na imprezę urodzinową!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz